Szukaj na tym blogu

niedziela, 27 lutego 2011

***BLOG OSCAROWY*** Wszystko w porządku / The Kids Are All Right (2010)

Gatunek: Dramat / Komedia
Reżyser: Lisa Cholodenko
Kraj produkcji: USA
Obsada: Annette Bening, Julianne Moore

Opis: Nic i Jules są długoletnimi, życiowymi partnerkami i matkami dwójki dorastających dzieci – Joni i Lasera. Gdy starsza córka kończy 18 lat, zostaje namówiona przez brata do skontaktowania się ze swoim biologiczny ojcem. Jego pojawienie się w życiu tej rodziny wyzwoli kryzys, który wystawi wzajemne więzi na ciężką próbę.


On: Przyznaję, że jest to mądry, momentami zabawny film, który opowiada całkiem prawdziwą historię. Dobrze mi się go oglądało. Mam wrażenie, że jest to głównie zasługą obsady, która spisała się bardzo dobrze. Z drugiej strony, czegoś w tym filmie mi zabrakło - czegoś, co mógłbym określić, mimo widocznych starań twórców, jako „brak świeżości” Jest to film zdecydowanie dobry, aczkolwiek nie rewelacyjny.
Ocena: 4+

Ona: Mam z tym filmem problem, gdyż nie jest on ani za mocno zabawny, ani za mocno dramatyczny, a momentami jest udziwniany na siłę. Historia mądra i pouczająca...i przewidywalna. Świetnie zagrana, poruszająca problemy relacji rodzinnych i tyle. Nic nadzwyczajnego. Podobał mi się, ale czuję niedosyt.
Ocena: 5-

Źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/Wszystko+w+porz%C4%85dku-2010-366721/posters

sobota, 26 lutego 2011

***BLOG OSCAROWY*** Jak zostać królem / King’s Speech

Gatunek: Melodramat komediowy
Reżyser: Tom Hooper
Kraj produkcji: Australia, USA, Wielka Brytania
Obsada: Colin Firth, Geoffrey Rush

Opis: Historia przyjaźni księcia Jorku – Alberta i Lionela – logopedy, który miał pomóc księciu z uporaniem się z problemem jąkania. Problemy Alberta stają się jeszcze bardziej dotkliwe w obliczu publicznych wystąpień po objęciu tronu królewskiego...



On: Oglądając „King’s Speech” miałem wrażenie, jakby Colin Firth i Geoffrey Rush podczas pracy nad filmem umówili się, że dadzą tu pokaz naprawdę mistrzowskiego aktorstwa. Jeśli o mnie chodzi, to właśnie oni są najpoważniejszymi kandydatami do statuetek Oscara 2011 w kategoriach dla najlepszego aktora pierwszo – i drugoplanowego. Tom Hooper pokazał, że można z (wydawać by się mogło) nieciekawej historii zrobić znakomity film, który momentami szczerze wzrusza lub bawi. Obejrzenie tego filmu w kinie było naprawdę wielką przyjemnością i nie zdziwię się, jeśli zostanie on zwycięzcą ceremonii rozdania Oscarów.
Ocena: 5+

Ona: Podczas oglądania tego filmu, miałam wrażnenie, że został stworzony do zgarniania nagród z Oscarem włącznie. Film stonowany, świetnie zagrany, z przeciwnościami które udaje się przezwyciężyć...Miód, malina ? – wcale nie. Sporo dramatyzmu, prostych ludzkich odruchów, niuansów pragnień. Zwycięstwo – wenętrzne, ale nie zewnętrzne, bo problem nie rozwiązał się po 2 godzinach fabuły. Znakomity – to słowo najpełniej oddaje mój stosunek do tego obrazu.
Ocena: 5+

***BLOG OSCAROWY*** 127 godzin / 127 hours (2010)

Gatunek: Biograficzny, Dramat, Przygodowy
Reżyser: Danny Boyle
Kraj produkcji: USA, Wielka Brytania
Obsada: James Franco

Opis: Ekranizacja książki Arona Ralstona – młodego alpinisty, który podczas jednej z licznych wypraw w góry Utah, został uwięziony w rozpadlinie, a jego prawa ręka została przygnieciona przez olbrzymi głaz. Ralston zmuszony był walczyć w samotności o życie, co doprowadziło do podjęcia  przez niego dramatycznych decyzji.


On: „127 godzin” jest filmem, który wyjątkowo dobrze mi się oglądało, co z całą pewnością jest zasługą sprawnej reżyserii Danny’ego Boyle’a, przekonującej grze Jamesa Franco (który za tą rolę dostał zasłużoną nominację do Oscara), ciekawego montażu, dobrze wykorzystanej muzyki, oraz ciekawie zastosowanych efektów dźwiękowych. Obraz ma swój specyficzny klimat i momentami jest bardzo dramatyczny. Ten film był dla mnie miłą niespodzianką, dzięki czemu, obok „Incepcji”, jest drugim najciekawszym filmem ceremonii rozdania Oscarów 2011.
Ocena: 5+

Ona: Oglądając pobieżnie zwiastuny, myślałam, że będzie to film o radosnej młodzieży, łapiącej przygody z nieodłącznym uśmiechem na ustach i oczywiście super wypasionym, lanserskim sprzętem. Film mnie zaskoczył – bardzo naturalistyczny klimat, świetna gra aktorska i sporo dramatyzmu. Na nieszczęście dla tej oceny, oglądałam niedługo wcześniej  film „Pogrzebany”, co spowodowało szereg porównań. Niestety „127 godzin” wypadł dla mnie słabiej i nie trzymał w napięciu tak, jak bym tego oczekiwała. Czegoś mi zabrakło...
Ocena: 4+

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/127+godzin-2010-546975/posters

czwartek, 24 lutego 2011

***BLOG OSCAROWY*** Prawdziwe Męstwo / True Grit (2010)

Gatunek: Western
Reżyser: Ethan Coen, Joel Coen
Kraj produkcji: USA
Obsada: Jeff Bridges, Matt Damon, Hailee Steinfeld
Opis: Film nakręcony na podstawie bestsellerowej powieści Charlesa Portisa. Kiedy ojciec 14-letniej Mattie zostaje brutalnie zamordowany, nastolatka wobec bezradności ówczesnego wymiaru sprawiedliwości postanawia na własną rękę schwytać zabójcę, który już dawno zdołał zbiec na dzikie tereny indian. Do pomocy wynajmuje dwóch rewolwerowców: podstarzałego szeryfa – pijaka  zarozumiałego rangera z Teksasu.

On: Moje oczekiwania wobec tego filmu były bardzo wysokie, być może aż za wysokie. Zwiastuny zapowiadały western klimatyczny, dobrze osadzony w realiach epoki, dynamiczny, pełen akcji, a nawet nieco mroczny. Przyznaję tutaj, że nie jestem miłośnikiem filmów braci Coen, ani też nie miałem okazji, by zapoznać się z literackim pierwowzorem filmu. Jak dla mnie film jest zdecydowanie za krótki, za mało dynamiczny, a konstrukcja fabuły sprawia wrażenie „chwiejnej” – po bardzo dobrej sekwencji, zbyt często następują te mniej ciekawe i na odwrót. Zakończenie filmu także mnie nie zachwyciło – fabularny przeskok o dwadzieścia pięć lat do przodu wydaje się całkowicie zbędny. Obraz Coenów ogląda się jednak zaskakująco dobrze. Jest to film, który ma swój klimat, bardzo dobre zdjęcia i muzykę. Wypada tutaj także pochwalić pracę scenografów, kostiumologów i charakteryzatorów, ponieważ właśnie dzięki temu, w tak znakomity sposób, możemy odczuć wręcz namacalnie realia dzikiego zachodu. Odtwórcom głównych ról stawiam 6. Szczególne oklaski dla Jeffa Bridgesa, który zaskoczył mnie jakże pozytywnie już po raz kolejny. Na koniec zwracam uwagę na scenę „strzelania do placków” – jest to szczerze zabawna scena, z całą pewnością warta tego, by ją zobaczyć.
Ocena: 5

Ona: Nie lubię westernów, ale dla braci Coen obejrzałam ten film. Ogląda się lekko, a barwna postać Bridgesa rozwesela ponury klimat, pełen strzelanki i trupów. Film męski, choć zakończenie ma typowo „babskie”. Obraz świetny, ale – jak dla mnie – niestety nie oscarowy.
Ocena: 5


***BLOG OSCAROWY*** Czarny Łabędź / Black Swan (2010)

Gatunek: Thriller / Dramat Psychologiczny
Reżyser: Darren Aronofsky
Kraj produkcji: USA
Obsada: Natalie Portman, Mila Kunis, Vincent Cassel


Opis: filmu: Nina -  ambitna tancerka baletowa, wychowywana przez nadopiekuńczą matkę walczy o główną rolę w przedstawieniu. Dążenie do perfekcji, zatracenie się w tańcu  i rywalizacja z seksowną Lily, popychają ją w stronę szaleństwa.



On: Nie jest to na pewno najlepszy film Aronofsky'ego, jednakże przyznam, że ciężko się tu do czegokolwiek przyczepić. Obraz ma bardzo dobrze pomyślaną fabułę, która dotyka problemu choroby psychicznej, jaka może rozwinąć się w umyśle młodego człowieka, który choć jest pełen wielkich ambicji, nie potrafi radzić sobie z emocjami, jakie wynikają ze stresu, zazdrości, uzależnienia od innych. Bardzo dobre zdjęcia i muzyka. Aktorzy także spisują się na 5+. Z całą pewnością jest to mroczny dramat  psychologiczny najwyższej próby. Ale Aronofsky'ego w pewnym momencie chyba za bardzo poniosło i przeszarżował z elementami rodem z japońskich horrorów, co dla mnie jest grubą przesadą.
Ocena: 5

Ona: Film przeze mnie wyczekiwany z apetytem na „wysoko postawioną poprzeczkę”. Nie zawiodłam się – Natalie Portman w swej najlepszej, jak dotąd roli pokazała mistrzowską klasę. W duecie z Milą Kunis tworzą rewelacyjny, przeciwstawny osobowościowo duet. Stopniowo nakręcająca się do granic wytrzymałości spirala szaleństwa wciąż zaskakuje i prawdziwie przeraża. Toksyczne relacje z matką, dwuznaczne, manipulujące działania reżysera teatru i dyskusyjna przyjaźń koleżanki z baletu są perfekcyjnie zagrane i tworzą wiarygodne tło do dramatycznych wydarzeń. Dla mnie Natalie zasłużyła w pełni, by dostać swojego pierwszego Oskara.
Ocena : 5+


***BLOG OSCAROWY*** Fighter (2010)

Gatunek: Dramat
Reżyser: David O. Russell
Kraj produkcji: USA
Obsada: Marc Wahlberg, Christian Bale, Amy Adams, Melissa Leo


Opis: Film oparty na faktach. Historia młodego boksera z amerykańskiej prowincji - Micky’ego Warda i jego trudnej drogi, której zwieńczeniem było uzyskanie tytułu mistrzowskiego wagi półśredniej w roku 2000.


On: Z jednej strony w swoim gatunku jest to film, jakich było już wiele. Z drugiej strony – stara się wnieść coś nowego, co skutecznie mu się udaje. To, co bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie podczas oglądania filmu, to prawda, o tym jak bardzo człowiek może być osamotniony, mimo, że znajduje się wśród osób, które są teoretycznie mu najbliższe. Dzięki temu, film ten potrafi nakłonić widza do pewnej refleksji, co rzadko zdarza się w tego typu obrazach. Szczególne oklaski dla Marca Wahlberga – odtwórcy głównej roli, ale i dla Christiana Bale’a. Moim zdaniem oni zasłużyli na nominację za najlepszą rolę męską pierwszo- i drugoplanową.
Ocena: 5

Ona: Dla mnie jest to film Christiana Bale’a, który swoją drugoplanową, świetną rolą zdominował innych aktorów. Jego metamorfoza z gentelmena w „Batmanie” do upadłej gwiazdy boksu, uzależnionej od crack’u i ocierającej się o margines społeczny jest rewelacyjna. Film bardzo dobry, bez amerykańskiego patosu, za to bogaty w emocje, dramatyzm i świetnie stworzone aktorsko postacie. Nie przebił on jednak dla mnie „Zapaśnika" D. Aronofsky'ego
Ocena: 5





***BLOG OSCAROWY*** Social Network (2010)

Gatunek: Obyczajowy
Reżyser: David Fincher
Kraj produkcji: USA
Obsada: Jesse Eisenberg, Andrew Garfield

Opis: Perfekcyjnie skonstruowana intryga towarzysząca powstaniu najsłynniejszego portalu społecznościowego. Młody informatyk po rozstaniu z dziewczyną postanawia założyć stronę, na której będzie można oceniać wszystkie studentki Harwardu. Jego talent dostrzegają koledzy, którzy chcą nawiązać z nim współpracę. W tym samym czasie, na bazie wspólnych pomysłów chłopak zaczyna realizować własną koncepcję portalu „ The Facebook”, która przyniesie milionowe zyski, a z nimi wiele osób chcących się za ten sukces rozliczyć...

On: Film ten mnie nie zachwycił, a jednak jest on z pewnością sprawnie zrealizowanym melodramatem obyczajowym. Młodzi aktorzy wywiązują się z powierzonych im zadań. Dobrze skomponowana muzyka dzielnie wspiera, jakby nie było, mało dynamiczną fabułę a David Fincher po raz kolejny udowodnił, że jest bardzo dobrym reżyserem, ponieważ z tak nieciekawej historii udało mu się zrobić całkiem ciekawy film.
Ocena: 5

Ona: Gdy zobaczyłam zwiastuny, zarzekłam się, że w życiu nie obejrzę takiej nudy. Jednak nazwisko reżysera i bardzo dobre recenzje skłoniły mnie by jednak go obejrzeć…i miło się zaskoczyłam, bo intryga naprawdę wciąga a gra aktorów jest bardzo przekonująca. Był lepszy niż myślałam. Dla mnie jest to jednak film, który pewnie za kilka lat straci na aktualności, a udowadnianie, że nawet z książki telefonicznej można zrobić dobry scenariusz jest Fincherowi niepotrzebne (choć nie wątpię, że byłby w stanie równie przekonująco to zrobić). W rankingu filmów  walczących o Oscara jest to dla mnie najsłabszy obraz.
Ocena: 5

***BLOG OSCAROWY*** Incepcja / Inception (2010)

Gatunek: Science - Fiction
Reżyser: Christopher Nolan
Kraj produkcji: USA
Obsada: Leonardo DiCaprio, Joseph Gordon - Lewitt


Opis: Dom Cobb specjalizuje się w przenikaniu do snu innych osób, aby wykradać z ich umysłów sekretne informacje. Na zlecenie japońskiego bogacza musi wykonać zadanie o wiele trudniejsze: ma dokonać incepcji, która polega na zaszczepieniu w umyśle syna  umierającego właściciela imperium energetycznego ideę, która ma doprowadzić do upadku firmy odziedziczonej po ojcu. Wraz ze zgromadzoną drużyną specjalistów  podejmuje się tego ryzykownego w skutkach zadania.

On: Znakomity film. Wykorzystanie tematyki świata snów było sprytnym posunięciem reżysera, ze względu na widowiskowość fabuły. Dzięki temu filmowa „drużyna agentów do zadań specjalnych” może przeżywać swe przygody w niesamowitej scenerii, a widzowie wraz z nimi. Christopher Nolan umiejętnie połączył to co nowe, z tym co stare (np. odwołania do filmów z Jamesem Bondem). Fabuła zaskakuje, trzyma w napięciu i nie jest nudna do samego końca. Fantastyczne efekty specjalne. Klimatyczna muzyka Hansa Zimmera. Jest to mój faworyt gali rozdania Oscarów 2010.
Ocena: 6

Ona: Dla mnie jest to film, który udowadnia, że technika 3D nie musi być wszędobylska by zrobić arcywciągający i atrakcyjny wizualnie obraz. „Incepcja” jest bardzo dynamiczna, nieprzewidywalna a zakończenie pozostawia szerokie pole do interpretacji (a może sequela?)Najsłabszą stroną obrazu jest wątek miłosny – wszystko inne jest perfekcyjne jak w szwajcarskim zegarku. Nolan jest wciąż w świetnej formie i dobra passa po dwóch częściach „Batmana” go nie opuszcza. Zasłużona nominacja do Oskara 2010, choć jest on dość niedoceniany na festiwalach filmowych.
Ocena: 5+


wtorek, 8 lutego 2011

Opowieści z Ziemiomorza / Gedo senki (2006)

Gatunek: Fantasy / Anime
Kraj produkcji: Japonia
Reżyser: Goro Miyazaki
Aktorzy: Junichi Okada, Jun Fubuki

Opis: Akcja baśni rozgrywa się w krainie Ziemiomorza, gdzie dawno temu został zerwany pakt między ludźmi a smokami. Smoki powracają, jednak pod zmienioną postacią. Książę Arren zabija swojego ojca i z ukradzionym mieczem ucieka w nieznane. Uratowany przez maga Krogulca wspólnie z nim rozpoczyna niesamowitą przygodę....


On: Ciekawa, fajnie wymyślona historia. Animacja tego filmu jest specyficzna i choć nie zawsze sprawia wrażenie doskonałej, to jednak momentami potrafi zachwycić, tak samo z resztą sama fabuła, która choć zaczyna i kończy się bardzo intrygująco, to gdzieś pomiędzy sprawia wrażenie zbyt powolnej i przegadanej (przydałoby się temu filmowi trochę więcej dynamicznej akcji). W sumie jednak jest to kolejne udane anime.

Ocena: 4+


Ona: Początek filmu jest nieco niezrozumiały i scenariusz trochę zwodzi widza różnymi wątkami. Wszelkie dłużyzny i niejasności wynagradza jednak pełna dynamiki i napięcia końcówka. Jak dla mnie to fantastyczna i nietypowa dla kultury zachodniej baśń, poruszająca trudna tematy jak strach przed śmiercią, poczucie winy i chęć życia wiecznego.

Ocena: 5


wtorek, 1 lutego 2011

Chaplin (1992)

Gatunek: Dramat
Kraj produkcji: USA, Francja, Wielka Brytania, Włochy
Reżyser: Richard Attenborough
Aktorzy: Robert Downey Jr., Anthony Hopkins

Opis: Historia życia i  twórczości Charlesa Chaplina – legendy amerykańskiego kina,  ukazana w formie retrospekcji, której narratorem jest tu bohater filmu.




On: Kolejny film pierwszorzędnie wyreżyserowany przez Richarda Attenborough. Obejrzenie go jest wspaniałą wycieczką w lata 30 i 40 Ameryki. Historia sprawnie opowiedziana i zagrana przez aktorów, aczkolwiek momentami ma się wrażenie, że twórcy chcieliby pokazać zbyt wiele, w zbyt krótkim czasie.
Ocena: 5

Ona: Film wciągający i poruszający. Świetna rola Downey’a Jr., który udźwignął ciężar tej trudnej roli. Myślę, że jest to udana próba ukazania życia genialnego Chaplina. Wspaniała scenografia i kostiumy.
Ocena: 5



W chmurach / Up in the Air (2009)

Gatunek: Komedia /  Dramat
Kraj produkcji: USA
Reżyser: Sheldon Turner, Jason Reitman
Aktorzy: George Clooney, Vera Farmiga

Opis: Ryan Bingcham zajmuje się zwalnianiem pracowników w różnych firmach. Jego życie jest ciągłą podróżą w samotności. Podczas jednej  nocy w hotelowym barze poznaje Alex, z którą nawiązuje romans. Pojawia się w nim myśl, czy nie jest to moment na zmianę stylu życia...


On: Lubię Clooneya i lubię ten film, który opowiada sympatyczną i niegłupią historię z ciekawym zakończeniem.
Ocena: 5+  

Ona: Film słodko – gorzki, pełen zabawnych scen, ale i momentów refleksji nad priorytetami w życiu. Pokazuje, że osiągnięcie celu nie zawsze jest tym, na co się czeka, szczęscie często przechodzi obok niezauważone...Polecam gorąco.

Ocena: 5+


Infiltracja / Departed (2006)

Gatunek: Akcja /  Kryminał
Kraj produkcji: Honkong, USA
Reżyser: Martin Scorsese
Aktorzy: Leonardo DiCaprio, Jack Nicholson, Matt Damon

Opis: Hollywoodzki remake przebojowej produkcji z Hongkongu “Infernal Affairs”. Historia dwóch młodych mężczyzn, którzy po ukończeniu akademii policyjnej zostali przydzieleni do dwóch różnych zadań. Billy Costigan oficjalnie po usunięciu ze służby, rozpoczyna swoje tajne zadanie, które polega na szpiegowaniu Franka Costello – bossa miejscowej  mafii. Z kolei Collin Sullivan, przydzielony do tajnej jednostki policyjnej, ma za zadanie odnaleźć szpiega mafii w szeregach policji. Nikt nie wie, że to on właśnie jest poszukiwanym przez wszystkich „kretem”...

On: Zasłużony zwycięzca ceremonii rozdania Oscarów w 2007. Znakomity film, gdzie nie sceny akcji, a perfekcyjnie skonstruowana fabuła skutecznie przykuwa uwagę widza. Oklaski dla całej obsady – aktorzy wynieśli ten film na wyżyny. Niepowtarzalny klimat. Film posiada kilka zaskakujących momentów, które są w stanie widza „wbić w fotel”. Mógłbym jeszcze wiele tutaj zachwalać, ale najprościej będzie powiedzieć: „Majstersztyk”. Jeden z najlepszych filmów sensacyjnych jakie widziałem w ogóle.

Ocena: 6


Ona: Bardzo dobry film. Świetna gra aktorska i zaskakujące zwroty akcji. Trzyma w napięciu do ostatnich scen. Bez zbędnego sentymentalizmu. Typowe kino męskie.

Ocena: 5+


Australia (2008)

Gatunek: Komedia / Melodramat
Kraj produkcji: Australia, USA
Reżyser: Baz Luhrmann
Aktorzy: Nicole Kidman, Hugh Jackman

Opis: Historia miłości między brytyjską arystokratką a australijskim poganiaczem bydła, na tle dramatycznych wydarzeń z początku I wojny światowej.




On: Mam z tym filmem problem. Pierwszą jego połowę ogląda się jak sympatyczne, bardzo zabawne kino przygodowe. Ale druga połowa jest już słabym melodramatem, który zamiast wzruszać, mnie, niestety, nudził. W efekcie uważam film za taki sobie, ale lubię Hugh Jackmann’a , więc obejrzałem go z przyjemnością.

Ocena: 3+


Ona: Historia trąci nieco psychodelą – postacie są przerysowane, a aktorzy grają z dużym dystansem do siebie. Próba poruszenia tematyki rasizmu wobec aborygenów nieco ginie w zakręconej fabule. Miał kilka dobrych momentów na to, by się skończyć nieco wcześniej. Ogólnie – pozytywna historia z familijnym zakończeniem.

Ocena: 4-


Parnassus / The Imaginarium of Doctor Parnassus (2009)

Gatunek: Fantasy
Kraj produkcji: Francja, Kanada, Wielka Brytania
Reżyser: Terry Gilliam
Aktorzy: Heath Ledger, Jonny Deep, Jude Law

Opis: Uwspółcześniona historia zakładu między Diabłem a śmiertelnikiem. W psychodelicznym przedstawieniu uczestnicy mogli wniknąć w świadomość Parnassusa. Po przejściu przez zwierciadło osoby stawały przed wyborem poprawy życia albo potępienia. Nie zdawali sobie sprawy że są pionkami w cynicznej grze...


On: Na pewno nie jestem przeciwnikiem tego filmu, a jednak nie spełnił on moich oczekiwań. Jak dla mnie to wszystko jest aż za bardzo surrealistyczne i udziwnione, a fabuła sprawia wrażenie niejasnej – w pewnym momencie nie wiadomo już kto jest nawet głównym bohaterem tej opowieści. Firm warto obejrzeć jedynie dla strony wizualnej, dla ostatniej roli Ledgera i dla pozostałych trzech aktorów, którzy zastąpili go po jego śmierci

Ocena 3+


Ona: Jak dla mnie – zdecydowany przerost formy nad treścią. Bardzo ciekawy początek filmu gubi swoją moc w zbyt wielu punktach zwrotnych, a końcówka nieco rozczarowuje. Pozostawił spory niedosyt, czego ani świetna obsada, ani efekty wizualne nie ratują.

Ocena: 4-

 

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/Parnassus/posters

Popularne posty