Szukaj na tym blogu

niedziela, 24 lutego 2013

*BLOG OSCAROWY* „Miłość” / „Amour” 2012


Gatunek: dramat
Reżyseria: Michael Haneke
Obsada: Jean-Louis Trintignant, Emmanuelle Riva

Opis: Starsze małżeństwo, które dzieliło dotąd swoje życie i pasje dotyka dramat choroby jednego z małżonków. Choroba odbierająca siłę fizyczną a także świadomość wystawia na ciężką próbę ich miłość.


On: Film ma bardzo dobry początek – z bohaterami nawiązujemy odpowiednią więź, przez co później czujemy się z nimi bardziej związani, kibicujemy im w ich wspólnej walce i współczujemy im. Ale im dalej... tym jest coraz gorzej. Ciężko mi było przez ten film przebrnąć. A finał to coś potwornie dołującego i okropnego. Nie będę spojlerował, ale twórcy takich filmów zawsze coś takiego muszą wcisnąć do swojego dzieła, żeby to było kino ambitne przez duże „A”. A szkoda – wystarczyło nieco inaczej zakończyć. W swoim gatunku jest to film dobry, ale ja nie gustuję w „kinie dołującym”. Ostatecznie jedynym pozytywnym elementem z jakim „Miłość” będę kojarzył to fakt, że Haneke otrzymał za ten film Złotego Globa... od Schwarzeneggera. Jeśli już film ambitny o miłości, to ja wolę „Życie ukryte w słowach”.
Ocena: 4+


Ona: Film klimatyczny, kameralny ukazujący ogromną więź między dwojgiem małżonków w podeszłym wieku, która ulega powolnemu rozkładowi przez chorobę jednego z nich. Nieuchronność śmierci, cierpienie i demencja stają się dla współmałżonka nie do udźwignięcia. Obraz ten jest gorzką refleksją o miłości, która wbrew ideałom, nie wszystko zniesie.
Ocena: 4+

źródło obrazu : http://www.filmweb.pl/film/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-2012-610244/posters#poster-7460777

*BLOG OSCAROWY* „Życie Pi” / „Life of Pi” 2012


Gatunek: dramat / przygodowy
Reżyseria: Ang Lee
Obsada: Suraj Sharma, Irrfan Khan,

Opis: Młody pisarz poszukuje tematu na powieść. Pokierowany do hindusa o imieniu Pi staje się słuchaczem jego niesamowitej historii życia, która skupia się na tragicznym wypadku na morzu i walce o przetrwanie... wraz z dzikim zwierzęciem na pokładzie.


On: Nie czytałem książki na podstawie której powstał film, ale teraz kiedy jestem już po seansie mam ochotę po nią sięgnąć. Spodobała mi się ta historia, na przemian zabawna, smutna i wzruszająca. Jest to film, który zachwyca przede wszystkim obrazami i muzyką. Efekty specjalne to mistrzostwo świata. Najlepiej wypada oczywiście samotna żegluga Pi i Richarda Parkera (tygrysa). Trzeba przyznać, że niezły jest z nich duet, choć jeden jest człowiekiem a drugi zwierzęciem – od nienawiści do (prawie)przyjaźni. Zawiodłem się jedynie na finale tej opowieści, bo psuje mi odbiór całości. Ale ostatecznie Ang Lee raz jeszcze mnie nie zawiódł!
Ocena: 5+


Ona: Film niezwykle atrakcyjny wizualnie. To przypowieść o dorastaniu, walce z samym sobą, życiu po traumie, poszukiwaniu sensu i wiary. Sam finał filmu nie niesie jednak dla mnie wystarczającego  ładunku emocji, choć powinien być bombą burzącą całość utopijnej historii. To wszystko gdzieś się rozmywa i pozostawia niedosyt.
Ocena: 5

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/%C5%BBycie+Pi+3D-2012-282892/posters#poster-7483184

*BLOG OSCAROWY* „Poradnik pozytywnego myśłenia” / „Silver Linings Playbook” 2012


Gatunek: komedia / dramat
Reżyseria: David O. Russell
Obsada: Bradley Cooper, Jennifer Lawrence, Robert De Niro

Opis: Młody nauczyciel Pat Solano wraca po dłuższym pobycie w szpitalu psychiatrycznym do domu rodziców. Po powrocie próbuje on udowodnić sobie, rodzicom, znajomym i byłej żonie, że wrócił do normalności i że może odzyskać dawne, utracone życie. W jego otoczeniu pojawia się nowa osoba – młoda wdowa Tiffany, która usilnie szuka akceptacji. Ich szorstka na początku relacja w niespodziweany sposób zacznie procentować zaskakującymi zmianami.


On: Amerykanie uwielbiają takie filmowe historie, o prostych ludziach, którzy mimo że zostali dotknięci przez jakąś tragedię (raz mniejszą, raz większą), to nie poddają się, nie tracą nadziei i w końcu podnoszą z upadku. I to jest właśnie taka historia – trzeba przyznać, że zgrabnie opowiedziana i krzepiąca. Zasługa w tym dobrego reżysera, pomysłu wyjściowego i aktorów – Cooper i Lawrence mają tu swoje najlepsze występy z dotychczasowych, także De Niro wypada tu bardzo dobrze. Tak więc jest to bardzo miły w oglądaniu film, momentami szczerze zabawny, ale żeby tak od razu na Oscary...?
Ocena: 5


Ona: Film ten odebrałam dość ciepło, ale nie powalił mnie na kolana. To dobra, słodko-gorzka historia o odnajdywaniu siebie samego, przez poznawanie drugiego człowieka. Rola De Niro jako ojca uzależnionego od hazardu jest jedną z jego najlepszych w ostatnim czasie. Film ten dotyczy trudnej rzeczywistości jaką jest powrót do codzienności po traumie. Lekka formuła sprawia, że film dość lekką ręką przechodzi od spraw trudnych do rozsterek sercowych, co trąci hollywodzką kliszą. Może dlatego nie jest do końca dla mnie wyjątkowy. Dużo lepiej ten temat rozgryza kultowy „Powrót do Garden State”.
Ocena: 5

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/Poradnik+pozytywnego+my%C5%9Blenia-2012-506803/posters#poster-7490574

*BLOG OSCAROWY* „Bestie z południowych krain” / „Beasts of the Southern Wild” 2012


Gatunek: dramat
Reżyseria: Benh Zeitlin      
Obsada: Quvenzhané Wallis, Dwight Henry

Opis: Kilkuletnia Hushpuppy, która dopiero poznaje świat, głęboko wierzy, że poprzez swoje nierozważne zachowanie uwolniła pradawne bestie, które teraz zmierzają, aby zniszyć jej dom. W obliczu ogromnego kataklizmu dziewczynka postanawia nie opuszczać horego ojca i przeciwstawić się nadciągającemu niebezpieczeństwu.


On: Film nakręcony przez debiutanta, przy urzyciu bardzo prostych środków, z naturszczykami przed kamerą. To niemalże dokument. Bardzo klimatyczny, ze świetnie opowiedzianą historią prostych ludzi, często chwytający widza za serce. Dużym plusem jest w tym filmie tło muzyczne. Mimo wielu smutnych scen, całość ma jednak pozytywny wydźwięk, co bardzo cenię. Ten film jest moim faworytem Oscarów 2013. 
Ocena: 5+


Ona: Prosta historia pokazująca świat i tragedię z perspektywy małej dziewczynki. Dla mnie był to film smutny - mimo wspaniałych kolorów i wielu pozytywnych wzruszeń ostatecznie każe głównej bohaterce szybko dorastać i mierzyć się z chorobą i śmiercią bliskiej osoby. Mimo, że film ukazuje pogodzenie się z tym trudnym losem, to jednak dla mnie podskórnie pokazuje to smutną prawdę o życiu, o nieuchronności mierzenia się z „bestiami”.
Ocena: 4+

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/Bestie+z+po%C5%82udniowych+krain-2012-644471/posters#poster-7488720

*BLOG OSCAROWY* „ Wróg numer jeden” / „Zero Dark Thity” 2012


Gatunek: thriller
Reżyseria: Kathryn Bigelow     
Obsada: Jessica Chastain, Jason Clarke, Kyle Chandler, Joel Edgerton  

Opis: Film opowiadający o polowaniu na terrorystę Osamę bin Ladena, z punktu widzenia tropiącej go młodej agentki CIA.

On: Niewiele mogę tutaj napisać, ponieważ bez względu na to, jak dobrze twórcy przygotowali się do zrobienia tego filmu, to i tak zawsze będzie to tylko jedna z wielu wersji. A całej prawdy o tym jak było naprawdę zapewne nigdy nie poznamy. Jednak jako thriller opowiadający o działaniach CIA sprawdza się pierwszorzędnie – kapitalnie opowiedziany, sfilmowany, zagrany, trzymający w napięciu do końca. Z bardzo dobrą muzyką Alexandre’a Desplata. Moim zdaniem – wbrew temu co słyszałem o tym filmie – nie ma tu żadnych pochawał dla stosowania tortur, czy dla samych amerykanów. To raczej pokazanie światu, że „bohaterowie” terrorystę dopadli, ale ich ręcę wcale nie są czyste... Film nie tak dobry jak „The Hurt Locker”, ale nadal świetny. Polecam.
Ocena: 5+

Ona: Ten film swoim charakterem, przypomina mi „Syrianę” – nie jest to typowy akcyjniak ale obraz żmudnej, często poza granicami etyki i humanitaryzmu pracy, w której plątanina tropów i postaci nie ma końca. Chyba nie dostanie głównej nagrody Akademii Amerykańskiej, gdyż stawia zbyt wiele pytań o moralny wydźwięk całej tej akcji. Nie jest to film łatwy i przyznam, że nie wciągnął mnie jak „The Hurt Locker” .
Ocena: 5

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/Wr%C3%B3g+numer+jeden-2012-632382/posters#poster-7499674

*BLOG OSCAROWY* „Django” / „Django Unchained” 2012


Gatunek: western  
Reżyseria: Quentin Tarantino     
Obsada: Jamie Foxx, Christoph Waltz, Leonardo DiCaprio  

Opis: Historia czarnoskurego niewolnika imieniem Django, który po wyzwoleniu przyłącza się do ekscentrycznego Doktora Schultza, stając się łowcą nagród. Wkrótce obaj wyruszą na „wrogie południe”, aby uwolnić żonę Django z plantacji bezwzględnego Calvina Candie’ego.

On: Bardzo udany film Tarantino, idealny dla miłośników jego twórczości, a także fanów westernów. Ucieszyło mnie bardzo to, że w porzeciwieństwie do kilku poprzednich filmów reżysera, ten nie jest przegadany. Dużo się w nim dzieje, jest dobra fabuła, ciekawe postacie (pierwszorzędnie zagrane), bardzo dobre zdjęcia i kostiumy. Bardzo dobre są też sceny akcji – jak to u Tarantino pełne nadwyraz brutalnej przemocy i krwi. Całość jak dla mnie wporządku.
Ocena: 4+

Ona: Myślę, że gdyby obejrzeć ten film, bez informacji kto go wyreżyserował, to i tak byłoby wiadomo, że jest to film Tarantino. Prawdziwa gratka dla fanów jego twórczości z natłokiem absurdalnych dialogów, efektownych rozbryzgów krwi i zaskakujących momentów śmierci poszczególnych postaci dramatu. Dla „niekoniecznie-fanów” jak ja, warto ten film zobaczyć dla kolejnej świetnej roli Christopha Waltza,  Dicaprio w wersji mrocznej oraz sporej dawki czarnego humoru.
Ocena: 4+

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/Django-2012-620541/posters#poster-7517014

*BLOG OSCAROWY* „Nędznicy” / „Les Miserables” 2012


Gatunek: musical, dramat, kostiumowy
Reżyseria: Tom Hooper    
Obsada: Hugh Jackman, Russell Crowe, Anne Hathaway 

Opis: Filmowa wersja musicalu „Les Miserables – Nędznicy”, powstałego na podstawie powieści Victora Hugo. XIX wiek, Francja. Jean Valjean był więźniem przez dziewiętnaście lat tylko dlatego, że ukradł chleb dla głodującej rodziny. Kiedy decyduje się na kolejną ucieczkę jego śladem podąża nieustępliwy inspektor Javert. Valjean zmienia tożsamość i zaczyna prowadzić nowe życie, pomagając pokrzywdzonym przez los. Kiedy bohater postanawia zaopiekować się córeczką tragicznie zmarłej kobiety, oboje muszą uciekać przed ścigającym ich Javertem.


On: Już dawno słyszałem wypowiedzi Hugh Jackmana o tym, jak to bardzo chciałby on zagrać w jakimś filmowym musicalu. No i po obejrzeniu „Nędzników” muszę przyznać, że facet czuje się tutaj „jak ryba w wodzie”. To jego żywioł! Jackman udawadnia tutaj, że – zgodnie z inną wypowiedzią Russella Crowe – prawdziwy z niego „tańcząco-śpiewający koleś”.J Nie jestem miłośnikiem musicali, ale obejrzałem ten niekrótki film, w którym niemalże nieustannie śpiewają bez żadnego znudzenia, więc... to chyba znaczy, że film jest w porządku.J W drugiej połowie robi się nieco mniej ciekawie, no ale zapewne taka jest to historia, więc nie będę narzekać. Bardzo dobra obsada, wspaniałe piosenki, świetna muzyka, kostiumy i scenografia. Polecam nie tylko miłośnikom gatunku.
Ocena: 5


Ona: Nigdy nie gustowałam w musicalach i trochę wątpiłam że ten projekt wypali. Zachęcająca do obejrzenia była dla mnie przede wszystkim obsada - Jacman, Crowe, Hathaway (która po roli w ostatnim „Batmanie” pokazuje coraz większego „pazura”). Musze przyznać, że mimo iż sama fabuła jest dość prosta i przewidywalna, to rozmach inscenizacyjny, poziom muzyczny i praca operatorska naprawdę zachwycają. Oglądałam...i słuchałam z przyjemnością.
Ocena: 5- 

źródło obrazu: http://www.filmweb.pl/film/Les+Miserables+N%C4%99dznicy-2012-599595/posters#poster-7490666

*BLOG OSCAROWY*„ Operacja Argo” / „Argo” 2012


Gatunek: thriller
Reżyseria: Ben Affleck   
Obsada: Ben Affleck, Bryan Cranston, John Goodman

Opis: Film oparty na prawdziwej historii operacji CIA. Podczas zamieszek na tle politycznym w Iranie grupa demonstrantów sterroryzowała pracowników amerykańskiej ambasady. Czwórce dyplomatów udaje się jednak uciec.W CIA trwają przygotowania do ich wywiezienia z ogarniętego zamieszkami kraju. Plan ucieczki okazuje się bardziej nieprawdopodobny, niż hollywoodzkie scenariusze 
i tym większe ma szanse powodzenia...


On: Muszę przyznać, że byłem zaskoczony oglądając ten film, bo to już trzeci bardzo udany obraz w reżyserskiej karierze Afflecka. Co prawda nie tak dobry jak poprzednie (zwłaszcza „Gdzie jesteś, Amando?”), ale jednak udany. Już sam pomysł wyjściowy (zaczerpnięty z literackiego oryginału) jest bardzo ciekawy. Świetnie odtworzono realia przełomu lat 70-tych i 80-tych – kostiumy, charakteryzacja, lokalizacje, scenografia. A wszystko porządnie sfilmowane i zmontowane. Cieszy także obecność naprawdę dobrych aktorów. Niestety jest jedno „ale”. Jak dla mnie film jest zbyt „lekki i przyjemny” w swojej wymowie. Ton komediowy jest taki jak trzeba w scenach kiedy tytułowa operacja jest przygotowywana. Ale już samo jej przeprowadzenie jest jakby opowiedziane po łebkach – za mało w tym napięcia, dramaturgii. Za mało się tam dzieje. Mimo wszystko jednak film godny polecenia. 
Ocena: 5

Ona: Nie jest to najlepszy film Afflecka, jaki miałam okazję obejrzeć. Jest to bardzo pozytywna historia z mocnym początkiem i rozwleczonym finałem. Świetny klimat jeśli chodzi o oddanie realiów tamtych czasów, jednak to trochę za mało, żeby był to dobry film. Zbyt bardzo starano się na siłę uatrakcyjnić „fajerwerkami” ten scenariusz, co sprawia, że staje się on trochę naciągany, mimo że opiera się na faktach. Nie jest to mój faworyt do Oscara, choć sam film jest wart obejrzenia.
Ocena: 5

Popularne posty