Szukaj na tym blogu

wtorek, 28 czerwca 2011

Drzewo życia / Tree of Life (2011)

Gatunek: Melodramat
Reżyser: Terrence Malick
Kraj produkcji: USA
Obsada: Hunter McCracker, Brad Pitt, Jessica Chastain, Sean Penn

Opis: Historia rodziny O’Brien, połączona z rozważaniami o istnieniu Boga i sensie życia. Fabuła przeplatana widowiskowymi obrazami mikro- i makrokosmosu, początków świata oraz jego końca.




On: Zawiodłem się na tym filmie i to bardzo. Niestety po reżyserze „Cienkiej czerwonej linii” oczekiwałem czegoś więcej. Jest to film fajnie zrobiony technicznie i z pomysłem, ale końcowe wykonanie zawodzi. Historia głównego bohatera jest przejmująca i znakomicie zagrana, ale w końcu okazuje się to bez znaczenia, bo ostatecznie film prowadzi film do nikąd. Jedynie co mi pozostawił to – niestety – niesmak.
Ocena: 3+

Ona: Film ten niestety mnie rozczarował. W zasadzie to świetny materiał na kilka różnych filmów. Historia rodziny jest fabularnie jego najmocniejszą stroną. Pozostałe artystyczne obrazy, choć niezwykle piękne i symboliczne niewiele wnoszą. I choć można wszystkie te elementy na siłę łączyć i doszukiwać się głębokich sensów, to będzie to mimo wszystko zaledwie „ślizganie się po powierzchni” tematu. Myślę, że zamysł przerósł mistrza i branie na barki takiego ogromu metafizyki, filozofii, człowieczeństwa i zduszenie tego w jednym obrazie musi się skończyć głębokim niedosytem, chyba, że o to właśnie Malickowi chodziło. Dla mnie ten obraz jest dalekim echem „Źródła” Aronofsky’ego a „Melancholia” von Triera bardziej porusza, choć nie jest tak spektakularna. Nie można jednak nie docenić świetnej gry aktorskiej Brada Pitta oraz klimatycznych zdjęć Emmanuela Lubezkiego. Sean Penn, niestety, nie miał tam za wiele do roboty.
Ocena: 4

Brak komentarzy:

Popularne posty