Szukaj na tym blogu

czwartek, 15 września 2011

Kret (2011)

Gatunek: Thriller
Kraj produkcji: Polska / Francja
Reżyser: Rafael Lewandowski 
Aktorzy: Borys Szyc, Marian Dziędziel, Magdalena Czerwińska, Wojciech Pszoniak 

Opis filmu: Paweł razem ze swoim ojcem rozkręcają swój własny interes związany z handlem używaną odzieżą – kupując ją za granicą i przewożąc do kraju, sprzedają do okolicznych sklepów. Zarobione pieniądze są nadzieją na lepszą przyszłość dla rodziny Pawła. Wszystko staje jednak pod znakiem zapytania, kiedy jego ojciec – w latach 80-tych uczestnik strajku górników przeciwko komunistom - zostaje oskarżony o współpracę z SB i donoszenie na członków Solidarności. Szantażowany przez tajemniczego człowieka bohater będzie zmuszony dokonać dramatycznych wyborów…
                       
On: „Kret” jest zaskakująco dobrym filmem, który umiejętnie przechodzi od historii obyczajowej, poprzez melodramat, do mrocznego thrillera. Ostatnio niewiele jest takich filmów, z dobrze zaplanowaną kryminalną intrygą, w której jest kilka fajnych niespodzianek. A szkoda… Moim zdaniem w Polsce jest grupa reżyserów, którzy potrafią robić porządną „krajową sensację”. Tylko czemu tak rzadko widzowie mają okazję się o tym przekonać? Solidną fabułę znakomicie uzupełniają świetni aktorzy, czyli Borys Szyc i Marian Dziędziel. Przedstawiona przez nich opowieść o ojcu dręczonym przez przeszłość i kochającym go synu, jest naturalna, pozbawiona fałszu i przejmująca. Tak naprawdę to wszyscy aktorzy spisują się tu bardzo dobrze. Wypada także docenić pracą operatora i twórcy muzycznego tła. Jedyne co budzi u mnie wątpliwości to nielogiczne i – jak dla mnie – zbyt lekkomyślne zachowanie głównego bohatera w ostatnich scenach filmu oraz… plakat promujący obraz pana Lewandowskiego, który zwyczajnie nie oddaje tego o czym tak naprawdę jest ta opowieść. Ale mimo to zdecydowanie polecam.
Ocena: 5

Ona: Szary, chropowaty obraz, pełen niuansów i przede wszystkim normalności. To, co mnie w tym filmie zachwyciło, to spora dawka autentyzmu zarówno w charakterze postaci jak i reakcjach na siejące zamęt oskarżenia. Świetna dramaturgia, pozwalająca wejść w bardzo intymną i głęboką zażyłość ojca i syna, oraz obserwować jej powolny rozkład – to oni są tu najważniejsi. Tło historyczne jest tylko pretekstem do tego, by pokazać, że rzeczywistość nie jest jedynie wyborem między sztywną granicą dobra i zła. W sytuacjach ekstremalnych żaden wybór nie jest do końca dobry, każdy niesie ostatecznie jakąś stratę. Cieszę się, że nie był to film „rozliczeniowy” ale film o zwykłych ludziach z małego miasteczka, gdzie jedno słowo zmienia nastawienie całej społeczności do jednostki, stawiając ją po stronie wykluczonych. Świetna aluzja do zachowań współczesnych mediów, które dają sobie prawo do wydawania sądów, zanim poznają prawdę o człowieku, bo prawda nikogo już nie obchodzi. Liczy się news, który budzi emocję i podnosi słupki oglądalności. Borys Szyc w tym filmie skutecznie zerwał ze swoimi poprzednimi wizerunkami, czym udowodnił po raz kolejny swoją klasę. Marian Dziędziel – fenomenalne, bezbłędne aktorstwo. Teraz już mało kto tak gra. Końcówka filmu nie tyle rozczarowuje, co zostawia głęboki niedosyt. Można było trochę inaczej to wszystko rozwiązać. Sama promocja filmu zupełnie nieadekwatna do treści, a szkoda. Łapanie na „spalony samochód i bieg w garniaku”, to brak zaufania do inteligencji i gustu widzów. A film jest naprawdę wyśmienity.
Ocena: 5-

Obraz: http://www.filmweb.pl/film/Kret-2011-527534/posters

Brak komentarzy:

Popularne posty